Nie musisz być najlepszy. Oto 6 wskazówek od czego zacząć praktykę jogi. Sprawdź!

Wybór został podjęty. Tak, chce ćwiczyć jogę i co dalej….?

Oto kilka rad dla przyszłych joginów od cioci Agaty:)

  1. Znajdź dobrą szkołę jogi i nauczyciela.

W Twojej okolicy może obok Ciebie jest szkoła do jogi do której warto pójść. Popytaj znajomych i sprawdź w internecie. Szkoła do której pójdziesz na zajęcia musi mieć wykwalifikowany personel czyli nauczycieli, którzy mają certyfikaty ,szkolą się i mają doświadczenie. Jeśli to możliwe sprawdź swojego nauczyciela zanim do niego pójdziesz. Na stronie Stowarzyszenia Jogi Iyengara w Polsce jest spis wykwalifikowanych nauczycieli, którzy posiadają certyfikaty i stopnie nauczycielskie, które zdobyli dzięki latom pracy, a  nie w trakcie weekendowego kursu. W jodze wykonuje się skomplikowane i zaawansowane asany, które są dla nas dobrodziejstwem, ale niewłaściwie wykonane mogą krzywdzić. Dlatego zadzwoń , napisz maila lub dowiedz się osobiście co ma do zaoferowania twój nauczyciel.

  1. Dzień Otwarty w Szkole Jogi.

Szkoły jogi organizują dni otwarte, zajęcia pokazowe dzięki którym możesz przyjść  i doświadczyć czym jest joga.  Twój nauczyciel musi ci także odpowiadać pod względem osobowościowym. Czy po zajęciach z takim joginem wychodzisz pełna/y  energii bądź wyciszony i spełniony  czy twoje ciało poczuło zalety jogi . Możesz pójść do kilku nauczycieli i wybrać takiego który zainspiruje cię do przychodzenia na zajęcia.

  1. Strój do jogi.

Jogę ćwiczy się na bosaka, w stroju, który z jednej strony będzie odsłaniał kolana i trochę ud, z drugiej strony będzie zasłaniał będzie zasłaniał części ciała, które dla innych mogą być ciekawe. Tak by móc skupić się na ćwiczeniu ciała a jednocześnie nie krepował. Polecam specjalne spodenki zwane iyengarówkami, które zakrywają biodra oraz górne uda i mają gumki w nogach ,dzięki czemu mamy pewności nasze części intymne w trakcie zaawansowanych pozycji pozostaną zakryte. Polecam także zakładanie t-shirtów z krótkim rękawkiem zakrywających ramiona i bez dekoltu, tak aby  w trakcie pozycji odwróconych lub skłonów nic nie wyskoczyło spod bluzki. Włosy powinny być spiętę to także wymiar praktyczny. Głowa cały czas się skręca , pracuje w pozycjach odwróconych ,a dużo włosów można stracić przez nieuwagę i mogą pokrzyżować nam prace w asanie. Paznokcie powinny być na tyle obcięte ,by można pracować z czubkami palców.

  1. Nie jedz i nie pij 😛

Przed zajęciami nie należy się objadać. Trzeba odczekać po obfitym posiłku 2-3 godzin. W trakcie praktyki także się nie je oraz nie pije. Zwieracz przełyku w pozycjach odwróconych może nie utrzymać  przepełnionego żołądka. Organy jamy brzusznej  są masowane i ściskane, dlatego nie powinny być w trakcie intensywnej pracy trawienia pokarmów. Postaraj się załatwić potrzeby fizjologiczne przed zajęciami.

  1. Nie wszystko musisz!

Zgłaszajcie na początku zajęć swoje niedyspozycje nauczycielowi. W szczególności dotyczy to kobiet w trakcie menstruacji. W tym szczególnym czasie trzeba zadbać o komfort ciała, nie należy go przegrzewać, zbytnio eksploatować i dopasować sekwencje asan do naszych potrzeb. Nie należy wtedy robić pozycji odwróconych oraz takich ,które będą dół brzucha napinać. Kobiety w menstruacji  powinny skupić się na „schładzaniu ciała„ otwieraniu i rozluźnianiu brzucha oraz regeneracji.

  1. Szanuj swoje ciało- nie musisz być najlepszy.

Respektujcie ograniczenia w swoim ciele i wsłuchujcie się w sygnały z niego płynące. Jeśli poczujesz ostre ukłucie zamiast rozciągania to zgłoś to. Może coś wykonujesz w niewłaściwy sposób albo twoje ciało daje ci informacje, że granica intensywności pozycji została przekroczona. Ćwicz na miarę swoich możliwości. Nie rozglądaj się po sali i nie sprawdzaj czy ktoś inny robi więcej czy lepiej. Ważne jest ile ty jesteś w stanie zrobić dla siebie i swojego ciała.

Jeśli macie jakieś wątpliwości czy pytania to piszcie. Chętnie służę pomocą.

Zapraszam na moje zajęcia: http://www.agatarozkocha.pl

email:rozkoszna@gmail.com

Reklamy

W poszukiwaniu Mistrza.

NIE MOŻEMY USTAWAĆ W POZNAWANIU.
A JEGO KOŃCEM BĘDZIE PRZYBYCIE DO MIEJSCA, W KTÓRYM ZACZYNALIŚMY, I POZNANIE GO PO RAZ PIERWSZY.

/THOMAS STEARNS ELIOT/

W Indiach kiedy ktoś uczęszcza na zajęcia z jogi nie przychodzi do instruktora aktywności fizycznej tylko do swojego nauczyciela. Nauczyciel staje się dla niego mistrzem i przewodnikiem. Staje się Guru, tym który rozświetla ciemność, rzucając światło wiedzy. Uczy zasad moralnych, czystości ciała i umysłu. Wymaga od ucznia posłuszeństwa i szacunku.

A jak to wygląda u nas?

Przychodząc na zajęcia z jogi wchodzimy w taką relacje. Początkowo chcemy tylko się poruszać, zobaczyć czym jest joga. Poznajemy bliżej naszego „instruktora”. Podoba nam się jego smukłość, siła i elastyczność. Imponuje nam asanami jakie potrafi wykonać. Stoi na rękach na środku sali, robi szpagat, zakłada nogę za głowę, a wszystko to ze spokojem na twarzy i zdaje się robić to bezwysiłkowo. Pojawia się fascynacja. Zaczynamy się wsłuchiwać w to co mówi. Dostrzegamy, że joga to nie tylko cielesności, ale także zasady moralne i etyczne, które mają nam przynieść spełnienie i radość. Nasze postrzeganie jogi zaczyna wychodzić „poza matę” i zaczyna rzutować na nasze życie. Szukamy wartości i znajdujemy je u naszego nauczyciela, który gdzieś w między czasie stał się już naszym „guru”. Zaczynamy podążać za nim, słuchać go, wierzyć i wchodzimy mimowolnie w  role ucznia. Bycie uczniem jest komfortowe. Mistrz wyznacza nam drogę i motywuje do działania. Jesteśmy w trackie rozwoju, schowani za nauczycielem. Dojrzewamy, rozwijamy się, pączkujemy. Ten stan trwa i jest przyjemnie. Zaczynamy doganiać guru. Robi się niebezpiecznie. Nasze samozadowolenie wzrasta, naszego ego razem z nim. Uczeń staje się nauczycielem. Co dalej?

Czas się rozstać i pójść swoją drogą. Trzeba zarzucić swój tobołek doświadczeń na plecy i wyruszyć w poszukiwaniu nowego Mistrza. Z czasem ten wędrujący uczeń sam staje się mistrzem, ale zawsze musi pamiętać o zachowaniu postawy ucznia by samemu nie ustawać w rozwoju. Gdy to traci jego autorytet Mistrza przepada…

Zawsze pozostawaj uczeniem  w stosunku do ludzi, życia i natury.

Nie ustawaj w rozwoju.

Masz pytania odnośnie rozpoczęcia praktyki jogi?Napisz do mnie.

http://www.agatarozkocha.pl

Czego dowiedziałam się o ludziach ucząc jogi

Zaczynamy podchodzić do świata i do ludzi holistycznie.Nareszcie dostrzegamy iż nasza fizyczność jest powiązana z naszą psychiką. Nasze ciało jest jak otwarta książka, z której można wyczytać wiele informacji. Najlepiej to dostrzegam ucząc jogi i spotykając się z drugim człwoiekiem. Kiedys spotykam się z druga osobą na zajęciach juz wiem jaki tryb życia prowadzi czy ma pracę biurową, czy dużo korzysta z samochodu. Jego ciało mówi nam z takimi problemami się boryka.

Widzę, iż nadmierna i długotrwała aktywizacja układu współczulnego, która mobilizuje nas do pracy zostawia ślady w ciele. Człowiek przepracowany ma dużo napięcia w obszarze barków. Jego oddech jest krótki i płytki z powodu zacisku przepony. Taka osoba często ma problem z prostowaniem nóg z powodu spędzania wielu godzin na krześle, Wydaje się, że cały czas jest gotowa w blokach w startowych do kolejnego maratonu…

Hormony stresu zostawiają ślady w naszej fizyczności. Osoby mające dużo obowiązków, biorące na siebie dużo zadań, biznesmeni ale także kobiety prowadzące dom, pracujące i wypełniające wiele funkcji społecznych- ich barki są rozbudowane tak jakby dźwigały niewidzialne ciężary.

Wszystkie napięcia i stresy sprawiają, że w siavasanie ( relaks na końcu zajęć) oczy pozostają otwarte, wzrok błądzi, w głowie cały czas pojawiają się myśli, plany, analizy itp. Odnoszę wrażenie ,że ludzie coraz mniej wsłuchują się w sygnały płynące z ciała. Coraz więcej jesteśmy na zewnątrz,a coraz mniej w kontakcie z sobą.

Każdy kto rozpoczyna podejmuje wyzwanie, chce coś zmieniać. …

W większości są to ludzie empatyczni i poszukujący kontaktu z sobą i z drugim człowiekiem. Chcą pracować nad swoim ciałem i wiedzą, że choć praca będzie ciężka to na pewno przyniesie korzyści.

Cisza, relaks, medytacja-zapraszam na moje zajęcia 🙂

kontakt: http://www.agatarozkocha.pl

 

 

 

O mistrzu

Jaka jest różnica między Mistrzem a początkującym?
Mistrz poniósł porażkę wiele razy więcej niż poczatkujący kiedykolwiek spróbował.
cyt. Portal Yogi

IMG_2929

CO DA CI JOGA CZEGO NIE DA CI ZUMBA. O JEDNOŚCI CIAŁA I DUCHA.

Początki są zawsze trudne. Trzeba jeszcze wybrać spośród różnorodnego wachlarza usług coś odpowiedniego dla nas i dlaczego właśnie  jogę, a nie kung-fu albo zumbę?

Ja już wiem dlaczego.

Joga oznacza łączenie. Łączymy prace ciała, umysłu i ducha. Gdzie znajdziemy  wszystko w jednym?  Tylko w jodze. Chodź może termin „praca” nie brzmi zbyt zachęcająco dla Was to przekłada się na bycie doskonalszym, nie tylko fizycznie ale też mentalnie. Efektem „ubocznym” jest piękne, sprawne ciało, i  piękny umysł J

O  jodze istnieje wiele mitów. Mam nadzieję, że część z nich uda  mi się odczarować. Ludzie różnych wyznań i narodowości ćwiczą jogę.Nie jest to sekta ani religia. Nie ważne w co wierzysz i czy wierzysz. Nikt nie będzie na to wpływał i ani zachęcał cię do zmiany przekonań.

To praktyka, którą może zacząć każdy. Dziecko, dorosły, senior, kobiety w ciąży, osoby po operacjach, chorobach, pacjenci onkologiczni. Pani w ciąży nie wybierze się na kung-fu, a senior nie koniecznie znajdzie to czego szuka w zumbie…

Metoda Iyengara, którą ja osobiście praktykuje i nauczam od lat jest otwarta dla wszystkich. Osoby mające ograniczenia w ciele korzystają z pomocy jakimi są drewniane kostki, koce, paski, aby każdy mógł praktykować i doświadczać korzyści płynących z tej metody.

Najczęstsze obawy moich adeptów to:

-„Czy jestem odpowiednio rozciągnięty?”

”Nie sięgam głową do kolan to jak sobie poradzę na jodzę?”

Spokojnie, nie musisz się obawiać. Jeśli jesteś nowy lub słabszy- nie oberwiesz J to nie kung-fu…J

W metodzie Iyengara wszystko dzieje się w rytmie „slow”. Uczeń stopniowo poznaje asany, ucz się swojego ciała, uczy się pracy ze swoim ciałem i pracy z oddechem. Sekwencja pozycji nie jest przypadkowa i daje nam czas na doświadczenie jogi. Często już po pierwszych zajęciach ludzie odczuwają mniejsze napięcie mięśniowe, w szczególności w barkach, większe otwarcie w ciele, elastyczność i ogólne polepszenie samopoczucia. Wychodzą zregenerowani i „pełni energii”.

A to wszystko można osiągnąć bez tabletek, używek i wydawania dużych pieniędzy. Wystarczy luźny strój, mata, dobry nauczyciel i chęć do ćwiczeń.

Voila!

Nie myślcie też ,że na takich zajęciach będziecie tylko leżeć i oddychać. To nie fitness dla leniwych!

Poczujecie nie tylko prace mięśni, ale też głębiej położonych struktur i doświadczycie tego wspaniałego uczucia gdy po właściwie wykonanej praktyce nasze ciało jest szczęśliwe a to przekłada się na ogólne poczucie zadowolenia. Zaczynamy docierać od powłok zewnętrznych do psychiki i umysłu.

Czyż to wszystko da Ci zumba?

MASZ PYTANIA? NAPISZ DO MNIE!

Zapraszam na podróż w głąb swojego ciała :)

http://www.agatarozkocha.pl