„Każdy ma swój pierwszy raz. O inicjacji i pierwszym kryzysie.W jodze:-).Sprawdź czy warto!

Uff… udało się zrealizować jedno z postanowień noworocznych (z 2013 roku..żeby nie było:))

Jesteś na kursie jogi!

Rzeczywistość rozmija się z oczekiwaniami. Okazuje się, że jest  inaczej niż wcześniej przypuszczałaś/łeś. Na jodze można się zmęczyć ..(Nie dowierzasz..!?)

Pierwszy objaw-pojawiają się zakwasy.

Podczas jednych zajęć zapytałam uczniów dlaczego przyszli na jogę. Jeden z nich odpowiedział, że to  fitness dla leniwych, a on nie lubi się przemęczać. Byłam zaskoczona, że można tak pomyśleć. Być może nie ociekasz  potem (chyba ,że robimy powitania słońca 😉 ), ale jest to intensywna praca-nie mniej niż w innych sportach.  Joga to nie tylko praca z oddechem i relaks, ale też wzmacnianie ciała i budowanie kondycji, która przekłada się na inne aktywności fizyczne.

Dlaczego tak jest?

Na zajęciach z jogi aktywizujemy  mięśnie i części ciała, które wcześniej mogły nie pracować, stąd popularne „zakwasy” i one będą występować . Są dowodem, że osoba początkująca nie próżnowała w trakcie zajęć.  U mnie takie efekty przestały występować dopiero po kilku latach. Najlepszym sposobem na ich zażegnanie jest… dalsza praktyka !!

Na początku wszystkie asany na zajęciach są nowe i nieznane. Cieszymy ,że możemy zrobić coś po raz pierwszy. Pierwsza Trikonasana, pierwsze stanie na rękach, na głowie, pierwszym raz „zakładamy nogę za głowę”. Jest entuzjazm, jest zaskoczenie. „Te skomplikowane ćwiczenia, które robi nauczyciel  robię i ja!”-myślisz. Dzięki regularnej i rozważnej praktyce ciało się otwiera i coraz więcej asan jest dla nas dostępnych .

Niektórym może się wydawać, że joga jest nudna. Na każdych zajęciach asany powtarzają się- na przykład Tadasana  albo Utthita Trikonasana . Za każdym razem ta pozycja jest nowa, na nowo jej doświadczamy. Budujemy  ją od początku. Na początku ciężko w niej ustać. Z biegiem czasu jest ona bardziej stabilna, czujemy się w niej pewnie. Zaczynamy w niej pracować. Nasza świadomość jest na tyle rozwinięta, że docieramy od skóry przez mięśnie, do stawów do organów. Pojawia się uczucie, że każda komórka ciała ćwiczy w pozycji.  Z asanami jest jak z modlitwą, można klepać paciorek albo przeżywać każde wypowiedziane słowo.

10985383_10153330837839700_2430765879258829702_n

Po jakimś czasie przychodzi kolejny kryzys. Dużo pozycji jest już znanych. Ciało się przyzwyczaja do jogi, postępy nie są już takie szybkie, a niektórzy mogą odnieść wrażenie już się nie rozwijają . Przychodzi znużenie i zwątpienie. Rozwój można porównać do sinusoidy. Długo nad czymś pracujemy a efektów nie widać. Po czym nagle pewnego dnia jest, udało się i znów jest chęć do kolejnych zmagań i stawiania sobie nowych celów. Najważniejsze to nie poddawać się .

Joga uczy nas wytrwałości w postanowieniach, a owoce praktyki jogi zawsze do nas wracają. Warto!

Ja również miewam gorsze momenty i moja wydolność spada. Joga daje mi możliwość ciągłego rozwoju .Jeśli mam gorszy dzień, wtedy pozwalam sobie na więcej relaksu, na odpoczynek. Każdy ma prawo do gorszego dnia, do „wstania lewą nogą”, i ty i ja. Małym dzieciom pozwalamy na gorsze momenty ,sobie też możemy pozwolić. Byle nie trwały za długo.

Praktykując przestań się spodziewać a efekty przyjdą same..

Namaste!

Agata.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s