Marzenia się spełniają. Czyli krótki tekst o wielkich zmianach.

Czy marzenia się spełniają? Długi czas zastanawiałam się jak tworzyć z pasji przestrzeń dla jogi.
Już kilka lat temu w pokoju nad łóżkiem zawisła moja „ mapa marzeń”. Były na niej trzy rzeczy ,które chciałam osiągnąć. Nawiąże do jednej z nich ,żeby innych nie zapeszać. Mam na myśli zdjęcie sali do jogi. Pięknie wyposażonej, z drewnianą podłogą i wszelkimi jogowymi pomocami tak ,żeby ćwiczyć mógł każdy. Wiedziałam, że chce stworzyć takie miejsce, ale jak?
W jodze dzięki systematycznej, wytrwałej i entuzjastycznej pracy pokonujemy bariery w ciele i sięgamy po asany , które mogły na początku drogi wydawać się nieosiągalne. Jak w życiu.
Pracując w różnych szkołach jogi zbierałam doświadczenia , obserwowałam jak te miejsca funkcjonują i jak powinno wyglądać moje „ wymarzone” miejsce. Chciałam, żeby wartości jogiczne takie jak yamy czyli stosunek do tego co nas otocza i niyamy czyli szacunek do samego siebie i studiowanie siebie były podstawą . Dlatego też zajęło mi to lata. Dojrzewałam do tej decyzji. Zdobywając kolejne stopnie nauczycielskie, jeźdżąc do Instytutu Jogi Iyengara w Punie ( Indie ) oraz na warsztaty w Polsce. Cały czas się rozwijałam i szłam dalej. W zeszłym roku tak mnie poniosło, że postanowiłam kandydować na prezesa Stowarzyszenia Jogi Iyengara w Polsce. Udało się i zostałam wybrana.
Jak widać mój zapał jogiczny dalej nie zmalał.
Pierwszym krokiem było znalezienie miejsca. Szukałam, ale często cenowo były to lokale poza moim zasięgiem. Pomogła mi moja mama, widząc moją determinację. Udostępniła mi lokal w centrum Kazimierza.
I tu się zaczyna…. Lokal niedługo się zwalnia , a ja zaczynam tworzyć swoje miejsce z jogą.
Sam proces tworzenia jest wspaniały. Liczy się droga na szczyt, a nie samo szczytowanie.
Wygląda na to ,że moja mapa marzeń się powoli materializuje…
Już wkrótce więcej informacji na blogu oraz FB.
Trzymajcie kciuki!!!

joga_agata078