KREDYTASANA czyli skąd wziąć pieniądze na szkołę jogi i jak nie zwariować.

Ruszyłam z remontem . Pierwsze zdjęcia pokazują stan początkowy ,a kolejne to pierwszy dzień remontu czyli totalna demolka. Budynek się telepie, a panowie budowlańcy zasuwają z robotą.
Otwarcie szkoły to ogromny koszt, od 60 tysięcy wzwyż. Zrobiłam mały rekonesans. Banki oferują kredyty z oprocentowanie rzędu 10 % od całości inwestycji. Do tego mogą dojść koszty udzielania pożyczki oraz ubezpieczenia. Jest druga opcja, z której skorzystałam. Pożyczki z Funduszy Unijnych. Zaletą jest niskie oprocentowanie około 4 %,ale wymagany jest wkład własny, który wynosi 20 %. Jeśli nie miało się wcześniej działalności gospodarczej albo jesteśmy na bezrobociu można się starać o dotację ! Kredyt jest udzielany za poręczeniem w moim przypadku musiała bym mieć ich kilku lub pod hipotekę jakieś nieruchomości. Tu natknełam się na problem. W innych częściach Polski wpis ten zajmuje 3 dni, a w Krakowie do 6 miesięcy. Nie mogłam uwierzyć! To oznacza, że na wypłatę pieniędzy mam czekać pół roku, a lokal będzie stał pusty. Absurd.


Zaczęłam odwiedzać sądy, żeby wybłagać, wychodzić i załatwić. Gdzie diabeł nie może tam zdeterminowaną joginkę pośle i udało się. Oczywiście pomogli mi też życzliwi ludzie. Staram się dawać siebie innymi i nieraz jestem zaskoczona skąd to dobro do mnie wraca. TAKA KARMA 😀💪💪💪
Tymczasem idę zakasać rękawy i do pracy. Trzymajcie Kciuki!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s